Witam się po długim czasie! Jak ja dawno nic nie napisałam na żadnego bloga. Aż wstyd, wiem. Jednak dzisiaj mam coś dla Was. Partówka, którą dzisiaj prezentuję jest z gatunku YURI. Tak, nie macie omamów. Podczas jednej z rozmów z pewnym ktosiem stwierdziłyśmy, że fajnie byłoby coś takie przeczytać. No i powstało. Pisałam ją przez całe ferie. Nie jest długa. Ma około 14 stron (ponad 4tyś znaków).
Tytuł jest inspirowany tytułem jednej z piosenek z musicalu "RENT".
Zapraszam do czytania bo więcej raczej już nie napiszę (oczywiście w notce!).